niedziela, 8 stycznia 2012


8 komentarzy:

  1. ochh, dobrze znam to miejsce... :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lublin?:) Bardzo klimatyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Basiu..kocham takie zdjęcia...może kiedyś będę mieć aparat,który robi zdjęcia nocą....czarujący klimat:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Brakuje tylko wymykającego się z balu Kopciuszka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zamek w Lublinie zawsze bardzo mi się podobał:) Nie byłam tam nigdy, ale wszystko przede mną. Ładne ujęcie:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładne, muszę się kiedyś wziąć za nocne plenerki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Agnieszko - Jesteś z Lublina?

    krecica - oczywiście :)

    Qra Domowa - ja nie czuję się zbyt dobrze w fotografii nocnej.. za małe umiejętności, ale nabyłam statyw :)

    Myszko - z tego zamku to raczej czart a nie Kopciuszek ;)

    Ozon - koniecznie musisz nadrobić zaległości :)

    Pikusław - ja dopiero się biorę :)

    Dziękuję że zaglądacie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie, ale bywałam tam swego czasu bardzo często - w Lublinie studiował mój mąż (wtedy-jeszcze-narzeczony) :-)
    Ostatni raz byliśmy tam ze 3 lata temu; okradziono nas wtedy na Starówce w bardzo paskudny sposób i na jakiś czas straciłam sentyment do tego miasta... Ale powoli go odzyskuję :-))) Poszłabym znowu do Szewca i na wieżę Trynitarską - to moje dwa ulubione miejsca :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)