poniedziałek, 4 lipca 2011

15 komentarzy:

  1. A gdzie byłaś? Chętnie też odwiedzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. czuć klimat z tych zdjęć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiekne zmurszale pomniki..wspaniale oddana atmosfera miejsca

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję Wam :)
    Ago - kirkut w Kazimierzu (i pochwalę się, że pojechałam tam rowerem - i wróciłam!) 135 km - cały dzień na rowerze :) o!

    OdpowiedzUsuń
  5. Klimat jest. Forma też :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow ! niezłą traskę sobie trzasnęłaś !:) Zdjęcie po prawej z tymi niewyraźnymi kwiatkami na pierwszym planie - mistrz!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki Polala ;) no wróciłam ledwo żywa, więc chyba nie tak różowo z tą formą hihihi

    I love nature - dziękuję Ci :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mi się podoba . Zdjęcie super!

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ładne ujęcia, oddałaś wspaniale klimat tego miejsca :)
    ależ z Ciebie sportowiec, jak po 2 km mam dość a po tylu ,mój zezwłok by chyba padł na trawę i leżał 3 dni bez ruchu ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Zuch dziewczyna! Dla mnie to już za dużo. Jeszcze te nasze cholerne górki na Lubelszczyźnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. a zgadza się.. co niektóre górki dały mi nieźle popalić :) ale i tak fajnie było :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć :)
    Poruszająca ta fotografia...taki stary cmentarz...zapomniany przez ludzi i czas....wygląda na cerkiewny lub żydowski. Bardzo mi się podoba ta fotografia :)Pozdrawiam Serdecznie i ślę moc uśmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne zdjęcia!! czy ten kirkut jest duży? bo już go dopisałam do mojej listy "do odwiedzenia"

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie uchwycone :) Ja ostatnio uwieczniałam podobne klimaty na Powązkach w Warszawie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)