To w wakacje się do Ciebie już obowiązkowo wpraszam wymiziać dwie kocie słodkości oraz na żywo zobaczyć przepiękny domek :-). Oczywiście, jeśli nie masz nic przeciwko ;-). Ciekawa jestem, jakie cechy odziedziczyła, czy syjamskie, czy ragdollowe. Ale uprzedzę Cię, że możesz spodziewać się sierści fruwającej wszędzie i przylepiającej się do wszystkiego ;-). Póki mała, to jeszcze to nie będzie tak odczuwalne. U mnie teraz biało w domu.
Z przyjemnością :) zapraszamy serdecznie :) Zobaczymy co z niej wyrośnie, ale chyba bardziej przypomina ragdolla, ze względu na długą sierść i te niebieskie oczęta :) Domyślam się, że ta sierść to będzie wszędzie :) Tereski też jest ;)
Tereski sierść jest chyba zupełnie inna. Wcześniej miałam same dachowce i różnica w zostawianiu kłaków jest znacząca. Ragdolle mają futerko, które w dużych ilościach unosi się w powietrzu i osiada np. na ludzkich rzęsach, brzegach szklanek, zasłonkach. Koty krótkowłose za to mają kłaczki, które od razu opadają na dół, wbijają się w kanapy i fotele. Sierść ragdollową wystarczy zrolować mokrą ręką, albo rękawicą, ale jest jej zdecydowanie więcej i bardziej się do ubrań przylepia i jest zawsze widoczna ze względu na długość. Też myślę, że ta mała pięknota będzie bardziej ragdollowa niż syjamska.
Nowy domownik? :) Cudo <3. Uwielbiam ciemne skarpetki pointów :-).
OdpowiedzUsuńNowa domowniczka :-) jej matka to syjamka, a ojciec ragdoll :-D
UsuńTo w wakacje się do Ciebie już obowiązkowo wpraszam wymiziać dwie kocie słodkości oraz na żywo zobaczyć przepiękny domek :-). Oczywiście, jeśli nie masz nic przeciwko ;-).
UsuńCiekawa jestem, jakie cechy odziedziczyła, czy syjamskie, czy ragdollowe.
Ale uprzedzę Cię, że możesz spodziewać się sierści fruwającej wszędzie i przylepiającej się do wszystkiego ;-). Póki mała, to jeszcze to nie będzie tak odczuwalne. U mnie teraz biało w domu.
Z przyjemnością :) zapraszamy serdecznie :)
UsuńZobaczymy co z niej wyrośnie, ale chyba bardziej przypomina ragdolla, ze względu na długą sierść i te niebieskie oczęta :)
Domyślam się, że ta sierść to będzie wszędzie :) Tereski też jest ;)
Pozdrawiam :)
Tereski sierść jest chyba zupełnie inna. Wcześniej miałam same dachowce i różnica w zostawianiu kłaków jest znacząca. Ragdolle mają futerko, które w dużych ilościach unosi się w powietrzu i osiada np. na ludzkich rzęsach, brzegach szklanek, zasłonkach. Koty krótkowłose za to mają kłaczki, które od razu opadają na dół, wbijają się w kanapy i fotele. Sierść ragdollową wystarczy zrolować mokrą ręką, albo rękawicą, ale jest jej zdecydowanie więcej i bardziej się do ubrań przylepia i jest zawsze widoczna ze względu na długość.
UsuńTeż myślę, że ta mała pięknota będzie bardziej ragdollowa niż syjamska.
Już zdążyłam zauważyć tę różnicę w sierści :)
UsuńPotwierdzam, futerko jest wszędzie... U mnie dodatkowo jeszcze brytyjskie. Codzienna konserwacja powierzchni płaskich jak najbardziej wskazana. ;-)
UsuńTo nieuniknione :)
UsuńAle ile radości :D
Sliczna! Ciekawa jestem jak przebieglo zapoznanie z Tereska?;-) Buziaki!
OdpowiedzUsuńCały czas się jeszcze zapoznają :) Tereska podchodzi do niej jak pies do jeża :) a Krysia ją zaczepia!
UsuńUściski! :)
Przepiękna mała elegantka, wyrośnie z niej śliczna kicia :)
OdpowiedzUsuńJest do schrupania :)
UsuńO jej... Jaka piękna! Ach...
OdpowiedzUsuńSłodkie maleństwo, ale już rozrabia :)
UsuńAle jest urocza :) Zazdroszczę takiego słodziaka :)
OdpowiedzUsuń