niedziela, 27 marca 2011

Paryż - Cmentarz Pere Lachaise

9 komentarzy:

  1. i really like this series of diptych, dear :)

    http://lmphotografic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czy też tak masz, ale ja wprost nie mogłam wyjść z cmentarza (byliśmy na Montmartre). Zachwycał mnie każdy szczegół, czułam się tam jakby czas się dla mnie zatrzymał, a świat poza murami przestał istnieć. Prawie cały dzień tam spędziliśmy, czytając, oglądając, kontemplując... A mój mąż wrócił tam jeszcze na perę godzin następnego dnia ;) (ja nie mogłam już nogami ruszać ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. świetnie zestawiasz zdjęcia
    bardzo fajnie się ogląda !

    OdpowiedzUsuń
  4. Patrycjo.. masz rację.. niesamowita atmosfera panuje na tych cmentarzach. Ja co prawda nie miałam aż tyle czasu, bo miałam napięty plan, ale faktycznie można tam spacerować i chłonąć klimat godzinami :)

    Dziękuję Wam za te wszystkie miłe słowa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. my na Pere Lachaise spędziliśmy prawie cały dzień... niesamowite miejsce... a spotkałaś może koty na grobach? ja w dalszych ciągu nie mogę zapomnieć tego widoku...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja straszną kociarą jestem i zachwyciłam się tym widokiem- i do tego ci ludzie, dbający o te zwierzęta, budki, które im zbudowali... Coś niesamowitego! Mam trochę zdjęć z tymi kociakami :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie, poetycko i z zadumą...

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja nie widziałam kotów :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)