Nie wiem czy też tak masz, ale ja wprost nie mogłam wyjść z cmentarza (byliśmy na Montmartre). Zachwycał mnie każdy szczegół, czułam się tam jakby czas się dla mnie zatrzymał, a świat poza murami przestał istnieć. Prawie cały dzień tam spędziliśmy, czytając, oglądając, kontemplując... A mój mąż wrócił tam jeszcze na perę godzin następnego dnia ;) (ja nie mogłam już nogami ruszać ;))
Patrycjo.. masz rację.. niesamowita atmosfera panuje na tych cmentarzach. Ja co prawda nie miałam aż tyle czasu, bo miałam napięty plan, ale faktycznie można tam spacerować i chłonąć klimat godzinami :)
my na Pere Lachaise spędziliśmy prawie cały dzień... niesamowite miejsce... a spotkałaś może koty na grobach? ja w dalszych ciągu nie mogę zapomnieć tego widoku...
Ja straszną kociarą jestem i zachwyciłam się tym widokiem- i do tego ci ludzie, dbający o te zwierzęta, budki, które im zbudowali... Coś niesamowitego! Mam trochę zdjęć z tymi kociakami :))
i really like this series of diptych, dear :)
OdpowiedzUsuńhttp://lmphotografic.blogspot.com/
przepieknie,,,
OdpowiedzUsuńNie wiem czy też tak masz, ale ja wprost nie mogłam wyjść z cmentarza (byliśmy na Montmartre). Zachwycał mnie każdy szczegół, czułam się tam jakby czas się dla mnie zatrzymał, a świat poza murami przestał istnieć. Prawie cały dzień tam spędziliśmy, czytając, oglądając, kontemplując... A mój mąż wrócił tam jeszcze na perę godzin następnego dnia ;) (ja nie mogłam już nogami ruszać ;))
OdpowiedzUsuńświetnie zestawiasz zdjęcia
OdpowiedzUsuńbardzo fajnie się ogląda !
Patrycjo.. masz rację.. niesamowita atmosfera panuje na tych cmentarzach. Ja co prawda nie miałam aż tyle czasu, bo miałam napięty plan, ale faktycznie można tam spacerować i chłonąć klimat godzinami :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Wam za te wszystkie miłe słowa :)
my na Pere Lachaise spędziliśmy prawie cały dzień... niesamowite miejsce... a spotkałaś może koty na grobach? ja w dalszych ciągu nie mogę zapomnieć tego widoku...
OdpowiedzUsuńJa straszną kociarą jestem i zachwyciłam się tym widokiem- i do tego ci ludzie, dbający o te zwierzęta, budki, które im zbudowali... Coś niesamowitego! Mam trochę zdjęć z tymi kociakami :))
OdpowiedzUsuńPięknie, poetycko i z zadumą...
OdpowiedzUsuńA ja nie widziałam kotów :(
OdpowiedzUsuń